Stuknęło 59 i za 10 miesięcy będę miał 60 lat... Wiem na ile mnie stać. Wiem co potrafię i wiem, że jestem jednym z najlepszych w branży, ale...nic z tego.
Nie pasuję tym, którzy decydują komu otworzyć drzwi.
Smutno mi z tego powodu, chociaż nie tracę nadziei.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz