Wokół słyszę, że pięknie i wspaniale. Słyszę także, że do ch.... niepodobne.
No to w końcu jak?
O co mi chodzi?
O Polskę. O tym jak ludzie postrzegają zaistniałe zmiany.
Dla mnie Polska jest republiką bananową. Dla innych jest krajem miodem i mlekiem płynącym. No bo Polacy za najważniejsze zawsze uważali żarcie i wódę. Ci co mają tego pod dostatkiem i stać ich jeszcze na furę i komórę, będą się zachłystywać zmianami na lepsze.
Żarcie i wóda. To fundament egzystencji prawie każdego Polaka. Intelekt nie jest istotny. Kultura także nie. Byle była w miarę tania wóda i do niej tania zagrycha, władza może spać spokojnie. Rewolucji nie będzie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz