poniedziałek, 13 grudnia 2010
Twarz prezesa. Ups...Prezesa.
Kiedy dzisiaj oglądałem w TVP Informacje, konferencję Jarosława Kaczyńskiego z okazji kolejnej rocznicy ogłoszenia stanu wojennego, doszedłem do wniosku, że Jarosław Kaczyński jest bardzo ciężko chory psychicznie i jest na dodatek psychopatą. Kiedy zakończył swoje przemówienie na temat Jaruzelskiego od którego, nota bene, wcale podczas stanu wojennego nie ucierpiał, bo go Kiszczak uznał za dupka niewartego zachodu akcji ZOMO-wców, prezes PiS starał się naświetlić sprawę ogólnie. No i wreszcie skończył. Dostał brawka od swoich piesków, a potem na mównicę obok wkroczył jakiś koleś, który kiedyś dostał pałą i zwrócił się do Kaczyńskiego per. "panie premierze" kadząc mu ile mógł. Jarosław Kaczyński stał na mównicy jak posąg, bez żadnego wyrazu na twarzy, który mógłby określić jego stan emocjonalny. W tej twarzy NIE BYŁO NIC. Pustka. Wtedy zdałem sobie sprawę, że Jarosławowi Kaczyńskiemu potrzebne jest jak najszybciej konsylium profesorów psychiatrii. Ten człowiek jest niebezpieczny dla Polski. Powinien zostać ubezwłasnowolniony i zamknięty w zakładzie psychiatrycznym.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz