poniedziałek, 13 grudnia 2010

Wcale nie rudy.

Zamieszkałem w środku Warszawy. No może nie aż tak w samym środku, ale blisko, bo 100m od mieszkania Prezydenta RP Komorowskiego. Jak to zwykle bywa, pod latarnią najciemniej, a więc w tej dzielnicy nie ma nic. Ani sklepów, ani nawet dojstępu do telewizji kablowej czy internetu. No cóż, w sumie chyba jest to jakimś symbolem Polski, która nie może się pochwalić ani szeroko pasmowyum internetem, ani szerokopasmowymi autostradami. Innymi słowy 200 lat za murzynami. I to dosłownie.
Ale ja nie o tym. To był tylko wstęp.
Otóż, ponieważ nie mam jeszcze dostępu do innej telewizji niż tę, którą zapewnia zwykła antena telewizyjna, zmuszony jestem korzystać z niej korzystać. To spowodowało, że nie mogąc oglądać CNN czy BBC News muszę oglądać TVP Info, TVP2 i tego rodzaju koszmary. Wczoraj wieczorem, po długich miesiącach nieoglądania programu Tomasza Lisa, zupełnym przypadkiem włączyłem TVP2 i oto był. Wzorzec narcyzmu nie tylko w Polsce. Heteroseksualny facet o ego najbardziej zakochanej w sobie drug queen. Koleś, który uważa, że ma monopol na prawdę. Facet tak zadufany w sobie, że nawet najbardziej zadufany w sobie ajatollah wygląda przy nim jak neptek. Innymi słowy, nie podoba mi się Tomasz Lis, bo przestał być dziennikarzem (czy kiedykolwiek nim był?), a zamienił się w lalkę Barbie.

A z innej beczki...Od 30 listopada czekam na naprawę dostawy Neostrady i telewizji satelitarnej przez TP SA. i nic. Te bydlaki reklamują swój serwis techniczny w reklamach telewizyjnych, a w rzeczywistości OLEWAJĄ klienta.
Biorąc pod uwagę fakt, że mają swoje korzenie w komunistycznej Polsce, nie można się dziwić, że nadal działają dokładnie tak samo jak działali w PRL.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz